Premiery 2025 roku w mojej pracowni
To był bardzo pracowity czas!
Rok pełen nowych wyzwań, projektów, które chodziły mi po głowie już od kilku lat.
Od zawsze ogromnie podobał mi się moty Granny Squares, czyli Kwadraty Babuni, ale coś mi mówiło, że to się nie przyjmie. Nie wiem skąd to przeczucie się brało, ale skutecznie mnie hamowało przed podjęciem prób przez dobre kilka lat!
Od lat po głowie chodziły mi też torebki. Ale z tym też zwlekałam, bo bardzo nie lubię korzystać z maszyny do szycia, a nie wyobrażałam sobie torebek bez podszewki.
Na początku roku doznałam jakiegoś objawienia, że przecież podszewki może mi uszyć krawcowa! Ze też wcześniej na to nie wpadłam! I ta myśl dopiero popchnęła mnie do stworzenia małej serii szydełkowych torebek, żeby wybadać grunt – czy ktoś to w ogóle kupi?
I tak zainwestowałam sporo czasu, nerwów i nie ukrywam, że funduszy też, aby się przekonać czy coś z tego będzie! Z duszą na ramieniu pokazywałam na instagramie pierwsze torebki i ku mojemu zaskoczeniu, rozeszły się jak świeże bułeczki!
W pierwszym rzucie powstały torebki na ramię z dwoma uchwytami, oczywiście z podszewką i kieszonką. Takie jak te:



A następnie torebki zapinane na zamek z regulowanym skórzanym paskiem:



W odpowiedzi na prośby Klientek, w komplecie do torebek, stworzyłam kosmetyczki. Również z podszewką, zapinane na zamek błyskawiczny.



Nowością w minionym roku były także kołnierzyki. Może nie z kwadratów babuni, ale z pięciokątów 🙂 Gładkie i wzorzyste. Klientki najchętniej wybierały ecru, bordowy i kolorowy – boho:



Premierę miała również kolekcja akcesoriów jesienno-zimowych, czyli opaski, kominy i rękawiczki. Wszystko z naturalnej przędzy – mieszanki wełny i alpaki. Bardzo ciepłe i niegryzące, co potwierdziły Klientki. Kolory neutralne stanowiły bazę – a na życzenie Klientek pojawiały się kolejne odcienie i opaski czy szaliki wykonane z innych włóczek.
Postaram się utworzyć wpis z samymi zamówieniami indywidualnymi z tego roku, bo było tego troszkę!



A wiecie co okazało się największym hitem?
Ja myślałam aż do grudnia, że torebki.
Nic bardziej mylnego!
Hitem okazał się produkt, drobiazg, który zrobiłam zupełnie spontanicznie, wiele się nad nim nie zastanawiając – brelok pieróg!
Zobaczcie sami:



Serdecznie dziękuję za ten wspólny rok!
Dziękuję Wszystkim osobom zaglądającym na moją stronę, blog, Instagram, za wsparcie, dobre słowa, Wasze słowa zachwytu po otwarciu przesyłek ode mnie! Dziękuję, że jesteście i razem ze mną tworzycie to miejsce! Bez Was nie byłoby mojej małej pracowni, bo to Wy napędzacie mnie do działania!
Pozdrawiam cieplutko,
Ania
